piątek, 8 lutego 2013

hej.

we wcześniejszych wpisach pisałam jaka to jestem szczęśliwa, zakochana. a teraz?
teraz wiele się pozmieniało, wydaje mi się, że wtedy ciągle śniłam i dopiero się obudziłam.
myślałam, że mam wielu prawdziwych znajomych, którzy będą przy mnie na zawsze.
niestety jak to w tym jebanym* życiu tak nie jest. jest kompletnie inaczej. ludzie których
uważałam za 'przyjaciół' okazali się skończonymi draniami. mają gdzieś jak się czuje,
czy mój dzień się udał i czy jest wszystko ok. odzywają się jak coś chcą i jak im się nudzi.
tak to boli. trzeba mieć talent żeby przez ponad 2 lata udawać zaufaną osobę. ciekawe
jakby oni się czuli gdybym pisała, że ich uwielbiam a tak naprawdę miałabym ich w dupie.
pewnie czuli by się tak samo jak ja teraz. samotna, zagubiona, przestraszona, smutna.
a co będzie, jeśli kiedyś zostanę kompletnie sama? bez żadnej rodziny, kota?
chyba upadnę na samo dno.a co do Roberta to chyba się rozstaniemy. nasze drogi się
rozchodzą, niestety. chciałabym się odciąć od przeszłości, tak po prostu zapomnieć.
niestety się nie da, cholera. mam ochotę iść gdzieś na spacer, wypłakać się i krzyknąć na
cały głos jak mi źle. chyba najlepiej będzie jak zacznę nowy rozdział w swoim życiu ...

* jebanym - napisałam tak, bo moje życie
   w tym okresie uważam właśnie za takie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz