piątek, 8 lutego 2013

 
Mam coraz więcej czasu na przemyślenia. To przez tą jesień, przez ten deszczowy listopad i przez te melancholijne wieczory. Ostatnio myślałam o przyjaźni, jak można bez niej żyć, funkcjonować.
Niektórzy ludzie myślą, że można bez niej funkcjonować. Osobiście uważam, że każdemu może się wydawać, że przyjaźń to nic wielkiego, ale po krótkim czasie sami przekonają się, być może na własnej skórze, że nie mają racji. Przyjaźń według mnie jest inną formą miłości. Tak jak w miłości pokazujemy komuś, że jest dla nas ważny, najważniejszy. Czasem miło jest usłyszeć 'kocham Cię siostro' albo ujrzeć czyiś uśmiech, po usłyszeniu dokładnie czegoś takiego od przyjaciółki. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo może to poprawić humor drugiej osobie. Być może właśnie potrzebowała taki słów otuchy, zawsze poprawi humor. Gdy wyjeżdżamy na wycieczkę zawsze tęsknimy za swoimi znajomymi, za ich uśmiechniętymi mordkami, ramionami, które przytulają nas na powitanie i pożegnanie... Ale nie boimy się wyjechać, gdyż wiemy, że oni będą na nas czekać z jeszcze większym uśmiechem niż z jakim nas żegnali. To jest cholernie miłe. Nikt nie lubi jak ważna dla niego osoba jest smutna albo przygnębiona dlatego robią wszystko co w ich mocy by poprawić tej osobie humor. Są wtedy w stanie zrobić wszystko, nawet stanąć na środku ulicy i zrobić z siebie głupka tylko po to, żebyś się uśmiechnął. Przyjaciel jest jak anioł, który nas wesprze, stanie w naszej obronie gdy będzie trzeba i przytuli by pokazać, że jest przy Tobie w najcięższych chwilach. Pewnie niektórzy myślą, że poduszka może zastąpić ramiona drugiej osoby. Może i w niektórych sytuacjach to się sprawdzi, ale poduszka nie pomoże Ci w trudnych chwilach, nie porozmawia z Tobą, nie będzie śmiała się z Twoich żartów, nie podbiegnie do Ciebie gdy zobaczy, że przechadzasz się po szkolnym korytarzu. Wiem, że istnieje także 'przyjaźń wirtualna'. Jest to najnowsza i zarazem najszybsza forma przyjaźni. Miałam kiedyś z nią styczność, ale nie przetrwała długo, gdyż urwał nam się kontakt. Ale nie żałuje tego, ponieważ poznałam nowych ludzi, ich zainteresowania itp. Najfajniejsze w tej przyjaźni jest to, że jest ona 'nieograniczona' tzn. że nie trzeba ograniczać się tylko do jednego miasta, kraju. Nieco wstydliwa osoba z Polski może poznać swojego najlepszego przyjaciela przez internet, który mieszka np. w Hiszpanii. Tak więc miejcie więcej chęci do szukania przyjaciół i nie bójcie się szczęścia...

hej.

we wcześniejszych wpisach pisałam jaka to jestem szczęśliwa, zakochana. a teraz?
teraz wiele się pozmieniało, wydaje mi się, że wtedy ciągle śniłam i dopiero się obudziłam.
myślałam, że mam wielu prawdziwych znajomych, którzy będą przy mnie na zawsze.
niestety jak to w tym jebanym* życiu tak nie jest. jest kompletnie inaczej. ludzie których
uważałam za 'przyjaciół' okazali się skończonymi draniami. mają gdzieś jak się czuje,
czy mój dzień się udał i czy jest wszystko ok. odzywają się jak coś chcą i jak im się nudzi.
tak to boli. trzeba mieć talent żeby przez ponad 2 lata udawać zaufaną osobę. ciekawe
jakby oni się czuli gdybym pisała, że ich uwielbiam a tak naprawdę miałabym ich w dupie.
pewnie czuli by się tak samo jak ja teraz. samotna, zagubiona, przestraszona, smutna.
a co będzie, jeśli kiedyś zostanę kompletnie sama? bez żadnej rodziny, kota?
chyba upadnę na samo dno.a co do Roberta to chyba się rozstaniemy. nasze drogi się
rozchodzą, niestety. chciałabym się odciąć od przeszłości, tak po prostu zapomnieć.
niestety się nie da, cholera. mam ochotę iść gdzieś na spacer, wypłakać się i krzyknąć na
cały głos jak mi źle. chyba najlepiej będzie jak zacznę nowy rozdział w swoim życiu ...

* jebanym - napisałam tak, bo moje życie
   w tym okresie uważam właśnie za takie.
 
 
 
 
hej !
zakładam już chyba 3 bloga, bo zawsze coś chcę polepszyć, ale mi nie wychodzi.
dlatego mam nadzieję, że w końcu uda mi się polepszać mojego bloga z głową.
zakładam bloga, gdyż widziałam, że wiele ludzi korzysta tak jakby z
"internetowego pamiętnika" . nie chcę być jakąś gwiazdą bloga, 
ale chcę zobaczyć jak będzie mi szło takie opisywanie dnia itp.
pewnie nikt tego nie będzie czytał, nie będę z tego powodu płakała. ;)